Blog > Komentarze do wpisu
Ciasto owocowe

Lekkie ciasto, pachnące owocami i latem. W sam raz do popołudniowej kawy. Piekłam z połowy składników w tortownicy 23cm, ale okazała się za niska i nie zmieniściłam ostatniej warstwy- krokantu. Tak więc podaję ilości na większą tortownicę.

Składniki:

  • upieczony wcześniej biszkopt z 2 jaj wg własnego przepisu
  • puszka brzoskwiń
  • 3 jabłka, mały banan
  • budyń waniliowy bez cukru
  • 100g wiórków kokosowych
  • 3 szklanki wody
  • cukier: 0,5 szkl. + 2,5 łyżki cukru
  • 1 jajko
  • pół kostki margaryny

Jabłka obrać i pokroić w grube plasterki. Zalać 3 szkl. wody, dodać 2,5 łyżki cukru i zblanszować (jabłka mają być miękkie, ale nie rozgotowane). Odcedzamy, zachowując wodę. Jabłka wykładamy na biszkopt. Brzoskwinie odsączamy, kroimy na plasterki, wykładamy podobnie robimy z bananem.

Na wodzie z jabłek (2 szkl.) gotujemy budyń. Gorącym zalewamy owoce (radziłabym budyń przygotować wcześniej i zalewać nim kolejne warstwy owoców, aby je związał. Moje owoce ślizgały się po sobie i ciężko było zachować kawałki ciasta w idealnym porządku).

Krokant: w rondlu roztopić margarynę z cukrem, dodać wiórki, wymieszać i gotować na wolnym ogniu ok. 3 min. Po przestudzeniu dodać jajko, wszystko zmiksować na papkę i wyłożyć na budyń. Zapiekać w 175 przez poł godziny, ustawiając na grzanie górne, a od dołu piekarnika wstawić najlepiej blachę.

U mnie bez krokantu i banana.

 

poniedziałek, 22 grudnia 2008, muszelka6

Polecane wpisy

  • Placek włoski

    Składniki (trortownica 23 cm): 4 duże jabłka pół szklanki rodzynek pół szklanki suszonych moreli niepełna płaska łyżeczka sody i proszku do pieczenia 1 i 1/3 sz

  • Jogurtowe z owocami

    Ja również pokusiłam się na przepis Lullaby22. Ciasto w sam raz na babski wieczorek, cudownie miękkie, owocowe, tchnące latem. Przepis na stronce Lullu, nie będ

  • Szarlotka sypana

    Składniki: 1 kg jabłek szklanka mąki szklanka kaszy manny szklanka cukru cukier waniliowy pół kostki chłodnego masła łyżeczka proszku do pieczenia cynamon (ok.

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/01/04 18:26:52
przepraszam, ze tak oscentacyjnie i bezposrednio, ale musze Cie o cos zapytac.
1,5 roku temu pisalas, ze patrzac na jedzenie ciagle nie umiesz sie nim cieszyc jak inni, ze "widzisz" kalorie. nadal tak jest, czy moze po latach jest szansa, zeby zapomniec te cholerna tabelke srednich wartosci odzywczych produktu w przeliczeniu na 100gram...
jest?
-
Gość: muszelka6, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/01/05 07:21:22
nijlen, nadal tak jest. Przykład: idę z chłopakiem do restauracji włoskiej na wyjeździe. On bierze pizzę a ja sałatkę z krewetkami. Po czym jestem cała nieszczęśliwa, że sos nie jest w oddzielnym miseczce, a w całym moim daniu. Jadłam i czułam jak ten sos zapycha mi buzię. Co z tego, że cała sałatka była pyszna jak ten sos miał z 250 kcal?

Myślenie mi się już chyba nigdy nie zmieni. Pozdrawiam