poniedziałek, 08 stycznia 2007
Ciasto drożdżowe

Ciasto a'la Monia, bo jak się człowiek zamyśli to wszystko pląta i musi potem improwizować. Grunt, że efekt dobry- pyszne, domowe, mięciutkie i pachnące.

Składniki:

  • 3 jajka
  • kostka Kasi
  • 65 dag mąki
  • 15 dag cukru
  • 5 dag drożdży
  • 1 szkl mleka
  • cukier waniliowy
  • 5 dag rodzynek (lepiej dać 10 dag- mi brakło)
  • szczypta soli

Wykonanie:

Margarynę rozpuszczamy i odstawiamy do ostygnięcia. Rodzynki zalewamy wrzątkiem by zmiękły, odsączamy, obtaczamy w mące. Drożdże mieszamy z 2 łyżkami letniego mleka, 1 łyżką mąki i cukru. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Jajka ucieramy z oboma cukrami. Dodajemy do nich przesianą mąkę, sól, pozostałe mleko, margarynę, rodzynki i wyrośniety rozczyn. Wyrabiamy ciasto. Powinno mieć płynnawą konsystencję (pół- gęstą). Ciasto posypujemy mąką i odstawiamy ponownie do wyrośnięcia na ok. 30-40 min. Na koniec ciasto przekładamy do wysmarowanej, obtoczonej bułką średniej tortownicy. Pieczemy 45-50 min w 190 st.

Ciasto zazwyczaj opada w środku, dlatego nie powinno się otwierać piekarnika za wcześnie. Niech wierzch się zrumieni, ciasto ładnie urośnie, pod koniec pieczenia sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest suche. Po upieczeniu pozostawmy ciasto w piekarniku, niech sobie dojdzie. Po wyjęciu, odczekajmy parę min by przestygło a dopiero potem wyjąć z formy. Ja nie lubię dekoracji, ale można posypać cukrem pudrem.